Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Główny
Szlak
Beskidzki
STRONA GŁÓWNA


O SZLAKU

RELACJA

CZASY PRZEJŚCIA

NOCLEGI

PORADY

GALERIA

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 14 15 16 17

Dzień 13 (21 VIII 2011):
Wisłoczek - Komańcza
Km: 32,3

Rano wstajemy po 5 - tej. Jest baaaaardzo zimno - czuć już niewątpliwie jesień. Jest bez ani jednej chmurki, więc dzień zapowiada się znowu pogodny. W ciągu dnia grzeje, ale nie jest aż tak tragicznie.

Początek trasy, mimo tego, że asfaltowy, to jest dosyć przyjemny, gdyż idziemy przez totalną dzicz - jedno z moich ulubionych miejsc w polskich górach - przełom Wisłoka koło Rudawki Rymanowskiej i Puław. Za Puławami robimy krótki odpoczynek. Po chwili dochodzi do nas kolejny turysta idący GSB - z Łomży. Idziemy przez Pasmo Bukowicy żwawym tempem aż do Tokarni. Tam się rozdzielamy, bo we dwójkę chcą dojść do Duszatyna, a ja tylko do schroniska w Komańczy, więc nigdzie mi się nie spieszy, a jest dopiero południe. W pięknej Dolinie Przybyszowa robię sobie obiad, a potem idę dalej w stronę Kamienia. Mimo tego, że idę sam, to idę dość żwawo, ale zazwyczaj tak to jest. Po prostu dziwnie mi się idzie zbyt szybkim albo zbyt wolnym tempem, tym bardziej, gdy mi się nie spieszy. Poza tym, staram się oszczędzać nogi i ich nie przeciążać, bo do końca wyprawy pozostało coraz mniej km i w razie czego (odpukać) żal po nieudanej do końca przygodzie byłby większy niż wycofanie się po kilku dniach.

Po przerwie na Kamieniu wychodzę w skwarze przez pola na Wahalowski Wierch, a następnie kluczę przez nie na południowy wschód i w końcu znajduję szlak przez las do Komańczy. Znowu topografia na mapie pomogła w ustaleniu przebiegu szlaku :-). W schronisku spotykam znajomych z porannego odcinka do Tokarni. Życzymy sobie powodzenia. Oni idą dalej w stronę Duszatyna. Zamawiam żurek i powoli instaluję się w pokoju zbiorowym. W sumie w pokoju jest nas trójka. Po kolacji kładę się spać. Jutro ostatni ponadtrzydziestokilometrowy etap i wreszcie w Bieszczadach! Co prawda pobolewa mnie trochę łydka, ale jutro przejdzie ;-) mam nadzieję...

Strona Główna 14
Zapraszam do zadawania pytań i opinii. Tymczasowo:
pawellacheta@yahoo.com.sg
Zapraszam także do mojej galerii zdjęć

na stronę o GSB moich znajomych ze Szczecina, z którymi miałem przyjemność iść przez fragment Szlaku

oraz na stronę Kuby Terakowskiego

pajacyk

Paweł Łacheta © Wszystkie prawa zastrzeżone 2011